W 1950 r. prokurator wojskowy, płk. Helena Wolińska nakazała aresztowanie gen. Augusta Fieldorfa „Nila" - szefa „Kedywu" KG AK. UB oskarżyło go o wydawanie rozkazów likwidowania przez AK partyzantów radzieckich. Dowody były sfałszowane. Sąd, pod przewodnictwem sędziny Marii Górowskiej vel. Gurowskiej, po 8-godzinej, tajnej rozprawie w kwietniu 1952 r. skazał Fieldorfa na śmierć. Sąd uznał za niezbędne „całkowite wyeliminowanie oskarżonego ze społeczeństwa". Fieldorfa powieszono w 1953 r.
Poszukiwania grobu IPN zacznie jesienią Drukuj Email
Artykuły
Wpisany przez Zenon Baranowski   
Symboliczny grob "Nila"Instytut Pamięci Narodowej podejmie badania na warszawskich Powązkach zmierzające do odnalezienia grobu gen. Augusta Fieldorfa "Nila", ale na razie nie wiadomo, kiedy zostaną one podjęte. Być może dopiero na jesieni. Powód: ekshumacja zwłok jest dopuszczalna w okresie od połowy października do połowy kwietnia. W IPN odnaleziono niedawno dokument wskazujący na prawdopodobną lokalizację mogiły dowódcy Kedywu AK.

Historyk IPN Jacek Pawłowicz podkreśla, że w tej chwili treść dokumentu z 1956 r. sporządzonego w oparciu o relację Władysława Turczyńskiego - grabarza z mokotowskiego więzienia, musi zostać sprawdzona. - Zawarta w nim wiedza musi być zweryfikowana. Każdy historyk robi analizę źródła - wyjaśnia Pawłowicz. - Jednak bez prac na miejscu, na Powązkach, nie będziemy mogli nic więcej powiedzieć - dodaje.
Kiedy takie prace zostaną podjęte, na razie nie wiadomo. - Jeszcze za wcześnie, aby o tym mówić i określać terminy - powiedział nam rzecznik prasowy IPN Andrzej Arseniuk, dodając, że należy dokładnie przeanalizować ten dokument i skonfrontować go z innymi.
Dotychczas poszukiwaniami grobu Fieldorfa zajmowała się Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Jej sekretarz Andrzej Przewoźnik powiedział, że zwróci się do IPN z prośbą o udostępnienie tego dokumentu. - Jeszcze w tym miesiącu możemy wspólnie podjąć działania zmierzające do tego, by odszukać grób generała. Byłoby to niewątpliwie ogromnym wydarzeniem - podkreśla.
Wstrzemięźliwie do treści dokumentu podchodzi córka generała pani Maria Fieldorf-Czarska. - Nie cieszę się na zapas - mówi, dodając, że przez lata sprawdziła wiele informacji dotyczących domniemanych miejsc pochówków jej ojca. - Chodziłam z partyzantami po Kabatach - wspomina. Ma jednak nadzieję, że tym razem te doniesienia się potwierdzą.
Zgodnie z prawem, okres pozwalający na ekshumację zwłok trwa od połowy października do połowy kwietnia. Dlatego należy się spodziewać, że prace rozpoczną się dopiero na jesieni.
Należy jeszcze ustalić, czy chodzi o Powązki cywilne, czy też wojskowe. W dokumencie jest mowa o tych pierwszych, ale może chodzi jednak o Powązki Wojskowe, bowiem po II wojnie światowej ich część została wydzielona do chowania osób cywilnych.
Dotychczas prowadzone poszukiwania koncentrowały się w Dolince Służewieckiej. Przeprowadzone w listopadzie 2007 r. odwierty na parking przy cmentarzu na ul. Wałbrzyskiej nie dały jednak żadnych efektów. Odnaleziono tylko ślady warstw śmietnikowych lub nasypów niwelacyjnych. Jak wyjaśnia Pawłowicz, ofiary terroru komunistycznego grzebano w Dolince w okresie od 1945 do 1948 roku. Kombatanci i rodzina generała sprawdzali także inne informacje o możliwych miejscach pochówków, ale żadne z nich nie przyniosły pozytywnych rezultatów.
Po wykonaniu wyroku śmierci na generale Fieldorfie w więzieniu na warszawskim Mokotowie 24 lutego 1953 r. jego pochówek odbył się w sposób tajny.

Zenon Baranowski

źródło: Nasz Dziennik